Nocny film. Marisha Pessl

005 Nocny filmMroczna, niepokojąca, porywająca. Żywiąca się irracjonalnymi lękami z głębin podświadomości, zawikłana, zwodnicza, chwilami niedorzeczna, lecz cały czas intrygująca. 

Taka właśnie jest najnowsza powieść Marishy Pessl, Nocny film. Książka, która podobnie jak poprzednia powieść tej autorki, całkowicie zawładnęła moją czytelniczą duszą. Wciągnęła mnie, wpuściła w labirynt zagadek i domysłów, pokazała drogę do ich rozwiązania, a potem zakręciła, zaśmiała się w twarz i zostawiła z poczuciem głodu.
Takiej książki nie da się szybko zapomnieć.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Stanislas Cordova to człowiek widmo. Ekscentryczny reżyser horrorów, filmów budzących najmroczniejsze demony z głębin ludzkiej podświadomości, który od przeszło trzydziestu lat nie pokazał się publicznie. Nigdzie, nikomu. Nie bywa na salonach, na imprezach branżowych, nie udziela wywiadów, nie komentuje żadnych plotek i doniesień na swój temat. O Cordovie krążą legendy, mity, plotki: kim jest?, czy jeszcze żyje?, czy kiedykolwiek tak naprawdę istniał? Jego filmy owiane są aurą tajemnicy. Niewielu miało okazję wszystkie je obejrzeć, bo poza kilkoma pierwszymi obrazami, zrealizowanymi we współpracy z dużą wytwórnią, reżyser produkował je sam i nie przedostały się do oficjalnych kanałów dystrybucji. Nielegalne kopie filmów Cordovy krążą na internetowych aukcjach, osiągając bajońskie sumy i pozostając poza zasięgiem przeciętnego fana horrorów, wyświetla się je na na nielegalnych pokazach w opuszczonych tunelach metra, magazynach czy fabrykach. Wszyscy zaś, którzy wiedzieli obrazy Cordovy ulegli im w jakiś sposób – czy to poprzez wyzierające z trzewi przerażenie, czy poprzez poszukiwanie w nich sensu egzystencji. 
Scott McGrath, dziennikarz śledczy, interesuje się Stanislasem Cordovą, odkąd opinię publiczną zelektryzowały doniesienia o morderstwie wzorowanym na jednym z jego filmów. Dziennikarz dochodzi do wniosku, że tylko prawdziwie zły i chory umysł mógł stworzyć takie filmy, zaczyna fascynować się mrokiem otaczającym Cordovę i usilnie próbuje znaleźć na niego coś, co pozwoliłoby mu pogrążyć reżysera i udowodnić światu jego właśne chore zbrodnie.  Niestety wystarczył nieuważny krok i o kilka słów za dużo na wizji, informator rozwiał się jak mgła, a McGrath przegrał proces o zniesławienie. Dziś, skompromitowany zawodowo, z bałaganem w życiu osobistym, nadużywający alkoholu, dryfuje, nie mogąc pozbierać się do kupy.

I takiego go właśnie poznajemy, kiedy dowiaduje się, że w opuszczonym magazynie w nowojorskim Chinatown znaleziono zwłoki 24-letniej Ashley Cordovy, córki reżysera, który stał się przyczyną upadku. Dla McGratha nic co wiąże się z Cordovą nie jest jasne i oczywiste, fanatycznie pragnie udowodnić, że za rzekomym samobójstwem dziewczyny musi kryć się coś więcej, co ma ścisły związek z jej ojcem. Pozornie zwyczajne śledztwo prowadzi Scotta, oraz towarzyszących mu na kartach powieści Norę i Hoppera, dwójkę osobliwych młodych ludzi, do misternie utkanej zagadki, gdzie tropy krzyżują się w najmniej oczekiwanych momentach, by za chwilę zniknąć, jakby nigdy ich nie było. Mrok sączy się z zakamarków i zatruwa dusze podążających tropem Ashley, to co rzeczywiste miesza się z rzeczami, które nie mają prawa istnieć i nikt, ani bohaterowie, ani czytelnik nie wie, w co powinien wierzyć.

Świetna, trzymająca w nieustannym napięciu fabuła osadzona w nigdy nie zapadającym w sen Nowym Jorku, wprost nie pozwala oderwać się od lektury. Ciekawym dodatkiem są starannie spreparowane zrzuty ekranowe  z portali informacyjnych, gdzie wraz z McGrathem czytamy najświeższe wiadomości w sprawie Cordovy, tajnego forum cordovitów, wikipedii czy grafiki notatek Scotta z poprzedniego śledztwa. Dzięki nim cała historia zyskuje na realizmie i aż chciałoby się samemu zasiąść przed komputerem i upewnić się, czy gdzieś w całej tej sprawie nie ma ziarna prawdy. Polacam poszperać w sieci, gdzie można znaleźć elektryzujący trailer książki i np. plakaty filmów Cordovy.
Cordova jednak nie istnieje, to postać fikcyjna, choć obdarzona niezwykle wyrazistym życiorysem. Autorka nie ukrywa jednak, że inspirację do stworzenia jego postaci stanowił między innymi Stanley Kubrick, który podobnie jak swój książkowy kolega po fachu, starannie ukrywał swoje życie prywatne przed opinią publiczną. Krąży na jego temat anegdota, jakoby w pewnym momencie jego życia, niewielu dziennikarzy i paparazzi wiedziało, jak w ogóle Kubrick wygląda. Ponoć potrafił osobiście wyjść do koczujących pod bramą jego domu przedstawicieli mediów i zapytany przez nich o Kubricka, powiedzieć, że reżysera nie ma w domu. Cóż… Czy w dzisiejszych czasach byłoby to w ogóle możliwe?!
Oprócz tego w książce nie brakuje różnych odniesień literackich i kulturowych, pojawiają się motywy związane z diabłem, luizjańskimi czarownikami voodoo i hoodoo. Książka ma przebogate tło, dzięki któremu zyskuje oryginalny, niepowtarzalny klimat. Prawdziwie niebezpieczny koktajl realizmu, obłędu i mroku.

Książka jest także uzupełniona o materiały interaktywne, jednak… wydawca zasłużył na wielkiego minusa. Na końcowej stronie znajduje się informacja, o możliwości pobrania na telefon lub tablet aplikacji, po zeskanowaniu pewnego symbolu pojawiającego się na zamieszczonych w książce grafikach, aplikacja odtworzy dodatkowe materiały. Niestety, aplikacji nie można już pobrać. Może dlatego, że oryginalnie Nocny film został wydany już w 2013 roku, a na nasz rynek trafił dopiero teraz. Aplikacja chyba nie jest już dostępna. Drogi Wydawco, należało to sprawdzić zanim zdecydowałeś się zachować informację o niej w polskim wydaniu powieści!

Podsumowując, Nocny film Marishy Pessl, to książka, która zostawiła po sobie bolesną pustkę – to najgorszy typ najlepszych książek, powodujących klasycznego literackiego kaca. Wiem, że nieważne po co teraz sięgnę, nie zdołam ot tak ukoić uczucia niedosytu. Nocny film to świetna, porywająca lektura, która nie pozwala spokojnie zasnąć i zostawia okruchy koszmaru w kącikach oczu. Bez skrupułów dopisuję  Nocny film na moją prywatną listę najlepszych książek, tuż obok Wybranych zagadnień z fizyki katastrof tej samej autorki.


I.  Fabuła                       5 pkt.
II. Bohaterowie            5 pkt.
III. Narracja i język     5 pkt.
IV. Emocje                     5 pkt.
V. Kreacja świata          5 pkt.

Ocena końcowa: 10/10

Przeczytaj więcej o moich kryteriach oceny. 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s