Krew na Placu Lalek. Krzysztof Kotowski

010 Krew na Placu LalekKrew na Placu Lalek znalazła mnie przypadkiem. Nieznany mi polski autor,  dobry tytuł i intrygujący opis na nieciekawej okładce. Przeczytałam, wsiąknąwszy w tę książkę bez reszty.

Jak to jest, że wcześniej o niej ani o Krzysztofie Kotowskim w ogóle wcześniej nie słyszałam? Czemu nie wyskoczył mi z lodówki, jak paru innych jego kolegów po fachu, o których istnieniu wiem, nawet jeśli nie przeczytałam jeszcze żadnej z ich książek? Nie wiem. Jedno jest jednak pewne – Krew na Placu Lalek to jedna z najlepszych książek, jakie miałam przyjemność przeczytać.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Maria budzi się w opuszczonym pałacu w towarzystwie nieco dziwnej, sprawiającej lekko upośledzonej, przerażonej dziewczynki. Doskonale wie, jak się tam znalazła, jednak okazuje się, że policjanci z miejscowego posterunku cierpią na zanik pamięci i choć rozmawiała z nimi poprzedniego dnia, twierdzą, że nigdy wcześniej jej nie widzieli. Pomocną dłoń wyciąga do nich ekstrawagancki starszy mężczyzna, który umożliwia Marii i dziewczynce – Justynie – podróż do Warszawy, gdzie kobieta ma nadzieję na wsparcie bardziej kompetentnych przedstawicieli władz. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że czeka ją tam jeszcze większa i jeszcze bardziej przykra niespodzianka. Szybko okazuje się bowiem, że w dobrze jej znanym świecie jest tak, jakby ona, kobieta z krwi i kości, z historią, pamięcią i życiowymi doświadczeniami nigdy nie istniała. Co gorsza, ktokolwiek odwróci od niej wzrok, natychmiast zapomina, że kiedykolwiek miał z nią do czynienia.
Jednocześnie poznajemy trzech policjantów. Chudy leży w szpitalu po tym jak stracił przytomność, kiedy ostatni raz widział Marię. Jego koledzy – Szuchcik i Dareczek – choć nie dowierzają Chudemu i jego dziwnym rewelacjom, biorą od niego pamiętnik poszukiwanej kobiety z obietnicą zapoznania się z nim. Szybko wciągają się w prowadzone przez Chudego śledztwo i starają się odtworzyć nieprawdopodobne losy Marii. Jednocześnie wpadają na gorący trop szajki zajmującej się porywaniem i sprzedawaniem dzieci za granicę.

Krew na Placu Lalek jest porywająca od pierwszych stron. Wsiąkłam w tę książkę, czy też może raczej ona wsiąkła we mnie, bo dawno już żadna książka nie wywarła na mnie tak głębokiego wrażenia. A już na pewno nie spodziewałam się natrafić na kryminał, nie będący wcale kryminałem, w który autor sprytnie wplecie odrobinę filozofii, odwoła się do teorii względności i bezsprzecznych praw fizyki, by postawić odwieczne pytanie o sens istnienia. A wszystko w sposób bardzo strawny, lekki, świadczący o ogromnym talencie nie tylko do snucia opowieści, ale także do nadawania jej sensu, przesłania. I to przesłanie w Krwi na Placu Lalek jest mocne, wyraziste, pozostawia po sobie ślad. W tym natłoku średnich czytadeł, z którymi stykamy się na każdym kroku, które czyta się dobrze, a potem odstawia na półkę i nie wraca się nawet myślą przez całe lata, książka Krzysztofa Kotowskiego lśni i przyciąga. Nie mogę się po tej lekturze otrząsnąć,  przejść nad nią do porządku dziennego, jak po dziesiątkach innych przeczytanych w ostatnich miesiącach.

Wspaniała książka, o której długo nie zapomnę i polecam każdemu, kto w powieści rozrywkowej nie szuka jedynie taniej sensacji w stylu Remigiusza Mroza. Zaszczytem było zarwać dla niej noc z niedzieli na poniedziałek i czytać niemal do drugiej nad ranem, a potem umierać w pracy z niewyspania, ale za to z głową pełną tej książki.


I.  Fabuła                        5 pkt.
II. Bohaterowie             4 pkt.
III. Narracja i język        5 pkt.
IV. Emocje                      5 pkt.
V. Kreacja świata           5 pkt.

Ocena: 9+/10

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s