Dziewczyny, które zabiły Chloe. Alex Marwood

028-dziewczyny-ktore-zabily-chloeDwie jedenastolatki, Jade i Bel, zostają oskarżone o zamordowanie czteroletniej Chloe. Dziewczyny nie przyjaźniły się, nawet się wcześniej nie znały. Ich przypadkowa znajomość zmienia jednak ich życie na zawsze. Wynaturzone, złe dziewczyny, które trafiły przed laty do poprawczaków, są dziś dorosłymi kobietami. System pozwolił im na zmianę tożsamości i rozpoczęcie życia od nowa. Ich zwolnienie ma między innymi jeden warunek – nigdy nie wolno im się ze sobą kontaktować.

Książki z dziewczynami w tytułach stały się osobnym trendem na rynku wydawniczym. Złośliwi wyśmiewają ten przepis na bestseller, jaki znaleźli sobie tak wydawcy, jak i autorzy – po sukcesie Zaginionej dziewczyny czy Dziewczyny z pociągu (nieco dla mnie zaskakującym), każdy chce z tego tortu uszczknąć coś dla siebie. Na szczęście tak jak nie powinno się oceniać książek po okładce, tak i tytuł to rzecz drugorzędna. W końcu podobnie jak w innych przypadkach Dziewczyny, które zabiły Chloe brytyjskiej dziennikarki, ukrywającej się pod pseudonimem Alex Marwood to w istocie książka o dziewczynach, które bardzo dawno temu popełniły straszliwy błąd.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Reklamy

Więcej czerwieni. Katarzyna Puzyńska

026-wiecej-czerwieniMoje pierwsze spotkanie z Katarzyną Puzyńską uważam za średnio udane. Jej debiutancka powieść Motylek i zarazem pierwszy tom serii o policjantach ze wsi Lipowo, to stylistyczny potworek z mnóstwem koszmarnych rozwiązań i zabiegów –  jedna z najsłabszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Jednocześnie miała w sobie coś, co sprawiło, że byłam ciekawa jakie jeszcze pomysły ma ta młodziutka polska pisarka i jak rozwinie się jej warsztat literacki.

Muszę przyznać, że druga część cyklu o Lipowie, Więcej czerwieni, jest nieco lepiej napisana, a kryminalna zagadka odważna i świadcząca o tym, że wyobraźnia Katarzyny Puzyńskiej jest pełna mrocznych zakamarków, których lepiej nie zwiedzać samotnie.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Ostatnia arystokratka. Arystokratka w ukropie. Evžen Boček

025-ostatnia-arystokratkaSą książki, które wzruszają i sprawiają, że po policzkach toczą się nam krokodyle łzy. Są też takie, które wprawiają nas w stan zadumy i refleksji. Od innych policzki pałają rumieńcem z emocji, serce bije jakby szybciej. Jeszcze inne przerażają, wywołują gęsią skórkę, z zapartym tchem przewracamy strony, a ciekawość walczy w nas z niepokojem. Są też książki, które są nudne; ciągną się jak flaki z olejem, aż oko się samo zamyka przy lekturze.

I w końcu są też takie książki, podczas lektury których chichoczemy w zatłoczonym autobusie, a starsze panie w kolejce do lekarza sarkają na tą młodzież, co się jak głupia cieszy w ekran czytnika ebooków. Ale jak tu się nie cieszyć, kiedy czyta się czeską komedię skrzącą się absurdalnym humorem, taką jak Ostatnia arystokratka Arystokratka w uropie Evžena Bočka?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Motyl. Lisa Genova

024-motylBywają takie książki, które są niezwykle poruszające, mimo że nie stanowią wielkiej uczty literackiej. Traktują o tematach ważnych i nieprzyjemnych, ukazują zjawiska i zagadnienia, którym nie poświęca się wystarczająco dużo uwagi, niepopularnych, stanowiących tabu. Otwierają czytelnikowi oczy na sprawy, jakimi nikt z nas nie chce się zajmować  i ich rozważać.

Taką właśnie książką jest Motyl amerykańskiej pisarki Lisy Genovy. A w zasadzie nie pisarki, lecz obdarzonej wielką wrażliwością neurobiolożki. I chociaż powieść ta jest nieco surowa, nie przeszkodziło jej utrzymać się na liście bestsellerów The New York Times przez 40 tygodni. Została sprzedana do 30 krajów i przetłumaczona na 20 języków.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Behawiorysta. Remigiusz Mróz

027-behawiorystaRemigiusz Mróz to nie lada fenomen na rodzimym rynku wydawniczym. Powiedziałabym, że ten człowiek to żywa maszyna do pisania, jego książki ukazują się w zastraszającym tempie kilku premier rocznie. Mam z nim nie lada problem, ponieważ wszędzie go pełno, czekam aż pewnego dnia wyskoczy z mojej lodówki. Mróz jest bajecznie dobrze wypromowany i pewnie nie jeden pisarz sam marzyłby o takim sukcesie. Z drugiej strony jednak po trylogii z komisarzem Forstem dał mi się poznać raczej jako średniej klasy autor, który pisze nierówno i trochę za bardzo daje się ponieść fantazji.

Od tygodni głośno jest o kolejnej książce Mroza, Behawioryście. Świetna kampania reklamowa powieści rozgrzała do czerwoności książkową część internetu. Kto choć trochę śledzi nowiny z rynku wydawniczego z pewnością o tym tytule słyszał i być może nawet nabrał a niego ochoty. Ja zdążyłam już odpocząć po zdecydowanym przesycie, jaki zafundowała mi wspomniana trylogia o Forście i dałam się załapać na haczyk akcjom promującym Behawiorystę. Tym razem nie żałuję, ale i lojalnie uprzedzam, to nie jest książka dla osób o słabych nerwach.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Dary Anioła: Masto kości. Miasto popiołów. Miasto szkła. Cassandra Clare

023-dary-aniola-miasto-kosciZ każdym rokiem co raz bardziej i bardziej oddalam się od możliwości zaliczania się do kategorii młodzież, lubię jednak od czasu do czasu sięgnąć po książkę, którą zaczytują się nastoletnie mole książkowe. Książki z kategorii young adult* nierzadko biją rekordy popularności – niektóre z nich to prawdziwe fenomeny. I chociaż często opierają się na wtórnych szablonach i schematach, to można znaleźć wśród nich naprawdę niezłe lektury. 

I chociaż uważam trend na ubieranie literatury młodzieżowej w romantyczną fantastykę z wampirami i wilkołakami w tle za co raz bardziej wyświechtany i zużyty, to jestem w stanie wybaczyć to i owo, o ile książka prezentuje młodemu czytelnikowi jakieś wartości. Mimo że seria amerykańskiej pisarki Cassandry Clare nie jest wolna od wad, to muszę uczciwie przyznać, że polubiłam Dary Anioła, które wciągnęły mnie od pierwszych stron i stanowiły przemiły przerywnik od trudnych powieści obyczajowych i kryminałów.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej