SZYBKI PRZEGLĄD #1: Nocny stalker, Margo, Dziennik kasztelana i Młyn do mumii

Czytam wiele książek, lecz nie o wszystkich piszę – czasem z braku czasu, czasem z braku nastroju, czasem zdania nie przychodzą – nieważne czy książka była świetna czy nie. Każda jednak zasługuje, by o niej wspomnieć. Choćby w kilku zdaniach. 


Nocny stalker, Robert Bryndza

Drugi tom serii kryminalnej brytyjskiego pisarza z inspektor Eriką Foster w roli głównej. Trzymająca w napięciu i pełna zwrotów akcji, nieźle skonstruowana intryga sprawia, że książkę czyta się bardzo dobrze. Nie nudzi i nie męczy, a atmosfera dusznego, upalnego Londynu oblepia czytelnika. Po lekturze tej książki wraca strach przed tym, co czai się w mroku, przed potworami kryjącymi się pod łóżkiem. I chociaż główna bohaterka nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym na tle innych bohaterów poczytnych kryminałów, to mocna kobieca postać, którą warto poznać. Czytelnik będzie miał ku temu okazję, biorąc pod uwagę, że autor stosunkowo mocno skupia się na szczegółach z życia bohaterów, których poznaliśmy w poprzedniej książce.
Choć nie jest to żadna wybitna proza, Robert Bryndza pisze całkiem przyzwoicie i z niecierpliwością czekam na kolejne śledztwa inspektor Foster. Jeśli podobała się Wam Dziewczyna w lodzieto z pewnością będziecie dobrze się bawić także przy Nocnym stalkerze. Gęsia skórka gwarantowana.

Ocena: 6/10

 

***

 

Margo, Tarryn Fisher

Po Margo amerykańskiej pisarki Tarryn Fisher sięgnęłam ze spontanicznym zainteresowaniem, a książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.
Opowieść o dorastaniu w murszejącym miasteczku, bez perspektyw i możliwości, których potrzebują młodzi ludzie, z matką pogrążoną w depresji, która od lat praktycznie nie odzywa się do swojej córki – jest przytłaczająca i fascynująca zarazem. Kiedy poznałam Margo, budziła we mnie sympatię pomieszaną z litością i współczuciem. To wrażenie ewoluowało, zmieniło się podziw i fascynację, które w końcu przerodziły się w przerażenie.
Margo to wciągająca i budząca niepokój lektura. Właśnie ten niepokój towarzyszył mi przez całą książkę, rosnął rozdział za rozdziałem. Czytelnik nie znajdzie tu wartkiej akcji pełnej niespodziewanych zwrotów, jednak opowieść skonstruowana jest tak, że trudno się od niej oderwać.
Nie jest to typowa powieść młodzieżowa, tym bardziej warto ją przeczytać i przekonać się samemu co czai się w duszy Margo. Co czai się w duszach nas samych?

Ocena: 7/10

 

***

 

Dziennik kasztelana, Evžen Boček

Po lekturze Ostatniej arystokratki i Arystokratki w ukropie zeszłego roku wiedziałam, że nie mogę się doczekać kolejnych książek czeskiego pisarza Evžena Bočka.
Nie wahałam się ani chwili, kiedy w katalogu Legimi zobaczyłam Dziennik kasztelana.
Podobnie jak dwie poprzednie książki, ta również skrzy się humorem i nie brakuje w nich absurdalnie niecodziennych wydarzeń, niekiedy bardzo dramatycznych, które jednak przedstawione są w tak uroczy sposób, że nie da się tej książki nie pokochać.
Zaśmiewałam się w głos, bałam się szczerze jak też potoczą się bardziej dramatycznej wątki, wzruszyłam na zakończenie. Wyborna lektura, wspaniale spędzone kilka godzin – pierwszorzędna rozrywka. Jestem wielką fanką Bočka i wszystkim serdecznie polecam, bo czytanie Dziennika kasztelana to czysta przyjemność.

Ocena: 8/10

 

***

 

Młyn do mumii, Petr Stančík

Bardzo specyficzna, dziwna książka. Z jednej strony wciągająca, z drugiej odpychająca. Z chwilami ciekawa, zasadniczo ciągnąca się jak flaki z olejem. Wszystkiego jest tu dużo, prawdziwy nadmiar wszystkiego, co tylko pojawia się na kolejnych kartach książki.
Wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji. Doceniłam wątek kryminalny i zwyczaje komisarza Durmana, które wpisują się chociażby w styl życia tak lubianych przeze mnie Eberharda Mocka i Edwarda Popielskiego -bohaterów naszego mistrza kryminałów retro, Marka Krajewskiego. Panowie z Lwowa i Wrocławia z pewnością upodobaliby sobie wizytę w Pradze mając Durmana za przewodnika. Nie kupuję jednak całości, a może zwyczajnie nie rozumiem niektórych literackich zabiegów i konwencji, w jakiej porusza się autor powieści. Nie odnalazłam w niej nic zachwycającego, niewiele w niej wyniosłam poza wrażeniem, że mogłam w tym czasie przeczytać przynajmniej dwie o niebo przyjemniejsze książki.
Osobiście jestem na nie.

Ocena: 3/10

Miasto glin. Karin Slaughter

My, kobiety, żyjemy w dobrych czasach. Może nie jest jeszcze idealnie w kwestiach związanych z równouprawnieniem i podziałem ról społecznych, ale nie zmienia to faktu, że społeczeństwo przebyło długą drogę w relatywnie krótkim czasie. Dziś każda z nas może być kim zechce bez narażania się na społeczny ostracyzm, a świat generalnie nie ma przed nami ograniczeń. Chociaż dziś wydaje się to zgoła nieprawdopodobne, to przecież nie zawsze tak było. Nie minęło znów tak wiele czasu – zaledwie sto lat temu Polki otrzymały prawo wyborcze. Polska była jednym z pierwszych krajów, które takie prawo wprowadziły. A to był dopiero początek trudnych przemian, jakie czekały społeczeństwo.

My, kobiety, naprawdę żyjemy w dobrych czasach. Aby się o tym przekonać nie trzeba sięgać daleko wstecz. Do klimatu rewolucji obyczajów i społecznych przemian w Atlancie anno domini 1974 zabierze was Karin Slaughter w wybornym, świetnie napisanym kryminale Miasto glin.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Dziewczyna ze śniegiem we włosach. Ninni Schulman

Zima to dobry czas na czytanie kryminalnych serii, których akcja toczy się gdzieś daleko na północy, w Skandynawii. Długie wieczory sprzyjają lekturze, a kilkutomowe sagi wciągają równie skutecznie, co dobry serial. W tym roku postawiłam na Szwecję i niewielkie, niespełna sześciotysięczne Hagfors, w którym zamieszanie zrobiła Ninni Schulman w serii kryminalnej z dziennikarką Magdaleną Hansson w roli głównej. Tym samym Dziewczyna ze śniegiem we włosach uzupełniła także moją kolekcję książkek z dziewczyną w tytule.
Czy było warto poznać akurat tę dziewczynę i czy Hagfors ma potencjał, by stawać w szranki z Fjällbacką w kategorii kryminałów obyczajowych? Czy aby na pewno Camilla Läckberg ma czego zazdrościć swojej koleżance po fachu?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Enklawa. Ove Løgmansbø (Remigiusz Mróz)

Kilka dni temu przeżyłam nie lada niespodziankę. Zupełnie nieplanowanie zaczęłam czytelniczy rok 2017 od lektury – jak się okazało dopiero niedawno – książki Remigiusza Mroza. Tym, którzy śledzą nowinki z rodzimej sceny literackiej wiadomość ta zapewne jest już znana – tak, drodzy moi, tajemniczy Farer polskiego pochodzenia, Ove Løgmansbø, który postanowił rzekomo zadebiutować w Polsce z uwagi na raczej niewielki rynek wydawniczy Wysp Owczych, to nikt inny jak nasz bestsellerowy Remigiusz Mróz.
Niestety – nie zyskaliśmy tym samym nowego, nieco egzotycznego autora skandynawskich thillerów i kryminałów i to dla mnie osobiście stanowi niewielkie rozczarowanie. Z drugiej strony to naprawdę świetne, że w kraju, gdzie czytelnictwo jest ponoć na zastraszająco niskim poziomie, wciąż jest tu miejsce dla tak niezwykle płodnych pisarzy jak Mróz, którzy nie dość że wydają kilka książek rocznie pod własnym nazwiskiem, to jeszcze mogą pozwolić sobie na pozyskanie kolejnych czytelników, pisząc pod pseudonimem.

Ale! Do rzeczy, bo skoro tajemnica wyszła na jaw, warto powiedzieć kilka słów o Enklawie, pierwszej z trzech powieści, których akcja toczy się na Wyspach Owczych.

 

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Dziewczyna w lodzie. Robert Bryndza

036-dziewczyna-w-lodziePolskie czytelnictwo kryminałem stoi. Lubimy tych wszystkich popapranych policjantów, detektywów walczących ze swoimi demonami, perfekcyjnych i drobiazgowych techników kryminalistycznych z ich dziwactwami. Wszytko jest czasem takie do bólu schematyczne i przewidywalne, ale w ogóle nam, czytelnikom kryminałów, to nie przeszkadza. Oby tylko książka była wciągająca, zbrodnia krwawa, morderca nieuchwytny, a motywy możliwie mroczne i niepokojące.

A jednak, choć jestem wielką fanką, uważam, że ciężko dziś o dobrze napisany, spójny kryminał. Nie każdy ma w sobie to coś, co wyróżnia go na tle innych i sprawia, że zapada nam w pamięć. Jest tak wiele średnich tytułów, że wyłowienie spośród nich perły to prawdziwe szczęście. Dziewczyna z lodu Roberta Bryndzy to jednak jeden z tych kryminałów, które czyta się z przyjemnością.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Trzydziesta pierwsza. Katarzyna Puzyńska

035-trzydziesta-pierwszaNiewielka wioska położona w malowniczym otoczeniu lasów i jezior, miejsce jak wiele innych w Polsce, spokojne i ciche. Ludzie żyją tu zgodnie z rytmem zmian pór roku, odwiecznym cyklem natury, przeżywają troski i radości, jak inni im podobni w dziesiątkach innych podobnych miejsc. Nie dzieje się tu nic nadzwyczajnego, ot, od czasu do czasu sąsiedzki spór, rodzinna kłótnia, miejscowy pijaczek znów zasypia w rowie, a w najbliższej okolicy zbiorowe samobójstwo popełnia przywódca sekty wraz ze wszystkimi swoimi wyznawcami. Witajcie w Lipowie.

Trzydziesta pierwsza to trzeci tom kryminalnej serii o policjantach ze wsi Lipowo autorstwa młodej pisarki Katarzyny Puzyńskiej. O ile nie mogę zaliczyć tej pani do grona moich ukochanych autorów, o tyle jej seria z książki na książkę wydaje się co raz lepsza. No, ale czyż praktyka nie czyni mistrza?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Lampiony. Katarzyna Bonda

032-lampionyO Katarzynie Bondzie mówi się, że jest królową polskiego kryminału. Jej ostatnia książka Lampiony, trzeci tom z czterotomowej serii Cztery Żywioły Saszy Załuskiej, była jedną z najbardziej oczekiwanych polskich książek 2016 roku, a co za tym idzie, także doskonale wypromowaną.

Nic tak jednak nie boli czytelnika, jak wyczekiwanie na książkę, która okazuje się zwyczajnie średnia. A Lampiony dla mnie, rodowitej łodzianki, są średnie w dwójnasób.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Dziewczyny, które zabiły Chloe. Alex Marwood

028-dziewczyny-ktore-zabily-chloeDwie jedenastolatki, Jade i Bel, zostają oskarżone o zamordowanie czteroletniej Chloe. Dziewczyny nie przyjaźniły się, nawet się wcześniej nie znały. Ich przypadkowa znajomość zmienia jednak ich życie na zawsze. Wynaturzone, złe dziewczyny, które trafiły przed laty do poprawczaków, są dziś dorosłymi kobietami. System pozwolił im na zmianę tożsamości i rozpoczęcie życia od nowa. Ich zwolnienie ma między innymi jeden warunek – nigdy nie wolno im się ze sobą kontaktować.

Książki z dziewczynami w tytułach stały się osobnym trendem na rynku wydawniczym. Złośliwi wyśmiewają ten przepis na bestseller, jaki znaleźli sobie tak wydawcy, jak i autorzy – po sukcesie Zaginionej dziewczyny czy Dziewczyny z pociągu (nieco dla mnie zaskakującym), każdy chce z tego tortu uszczknąć coś dla siebie. Na szczęście tak jak nie powinno się oceniać książek po okładce, tak i tytuł to rzecz drugorzędna. W końcu podobnie jak w innych przypadkach Dziewczyny, które zabiły Chloe brytyjskiej dziennikarki, ukrywającej się pod pseudonimem Alex Marwood to w istocie książka o dziewczynach, które bardzo dawno temu popełniły straszliwy błąd.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Więcej czerwieni. Katarzyna Puzyńska

026-wiecej-czerwieniMoje pierwsze spotkanie z Katarzyną Puzyńską uważam za średnio udane. Jej debiutancka powieść Motylek i zarazem pierwszy tom serii o policjantach ze wsi Lipowo, to stylistyczny potworek z mnóstwem koszmarnych rozwiązań i zabiegów –  jedna z najsłabszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Jednocześnie miała w sobie coś, co sprawiło, że byłam ciekawa jakie jeszcze pomysły ma ta młodziutka polska pisarka i jak rozwinie się jej warsztat literacki.

Muszę przyznać, że druga część cyklu o Lipowie, Więcej czerwieni, jest nieco lepiej napisana, a kryminalna zagadka odważna i świadcząca o tym, że wyobraźnia Katarzyny Puzyńskiej jest pełna mrocznych zakamarków, których lepiej nie zwiedzać samotnie.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Behawiorysta. Remigiusz Mróz

027-behawiorystaRemigiusz Mróz to nie lada fenomen na rodzimym rynku wydawniczym. Powiedziałabym, że ten człowiek to żywa maszyna do pisania, jego książki ukazują się w zastraszającym tempie kilku premier rocznie. Mam z nim nie lada problem, ponieważ wszędzie go pełno, czekam aż pewnego dnia wyskoczy z mojej lodówki. Mróz jest bajecznie dobrze wypromowany i pewnie nie jeden pisarz sam marzyłby o takim sukcesie. Z drugiej strony jednak po trylogii z komisarzem Forstem dał mi się poznać raczej jako średniej klasy autor, który pisze nierówno i trochę za bardzo daje się ponieść fantazji.

Od tygodni głośno jest o kolejnej książce Mroza, Behawioryście. Świetna kampania reklamowa powieści rozgrzała do czerwoności książkową część internetu. Kto choć trochę śledzi nowiny z rynku wydawniczego z pewnością o tym tytule słyszał i być może nawet nabrał a niego ochoty. Ja zdążyłam już odpocząć po zdecydowanym przesycie, jaki zafundowała mi wspomniana trylogia o Forście i dałam się załapać na haczyk akcjom promującym Behawiorystę. Tym razem nie żałuję, ale i lojalnie uprzedzam, to nie jest książka dla osób o słabych nerwach.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Kolejność. Hubert Hender

020-kolejnoscDuszno. Spiekota. Kurz osiadający na lepkiej od potu skórze. Miasto. Relikt. Powietrze falujące od upału nad rozgrzanym asfaltem pustych ulic, na wpół wymarłe kamienice pełne nadgniłych mieszkań. Mroczne i wilgotne korytarze starych kopalń oraz zbrodnie popełniane w tajemniczej kolejności. Taką atmosferę serwuje młody polski pisarz Hubert Hender w swojej książce Kolejność.

Ten klimat właśnie, ta przytłaczająca i klaustrofobiczna aura małego, sennego polskiego miasteczka, są tym, co naprawdę się autorowi udało.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Blackout. Marc Elsberg

018-blackoutElektryczność. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jak wyglądał świat sprzed jej wynalezienia i upowszechnienia? Płynący przewodami z wielkich elektrowni wprost do gniazdek w naszych domach, zasila dziesiątki domowych sprzętów i umożliwia nam życie na poziomie, o jakim nasi pradziadkowie nawet nie śnili. Urządzenia na prąd otaczają nas z każdej strony, polegamy na nic niemal w każdym aspekcie życia. Kto wyobraża sobie dziś życie bez lodówki, pralki, telewizora, komputera i telefonu komórkowego? Kto z nas wyobraża sobie życie bez światła?

Nawet krótkie przerwy w dostawie prądu wywołują we mnie nieprzyjemne uczucie dyskomfortu. W mieszkaniu zalega nienaturalna cisza – nie brzęczy lodówka, nie szumi filtr do stojącego w sypialni akwarium. Niemal niesłyszalny szmer urządzenia nie wadzi mi w normalnych warunkach, a jednak gdy nie ma prądu odczuwam jego brak. Nie ma internetu, nie można naładować telefonu, zapalić światła w łazience, odpalić głupiej kuchenki gazowej bez zapalniczki. Nagle okazuje się, że żaden z nowoczesnych sprzętów domowych na nic się nam nie przyda. A teraz pomyślmy, że taki stan utrzymuje się dłużej niż kilka godzin i ma zasięg zdecydowanie większy, niż kilka bloków na osiedlu, dzielnica, miasto, a nawet kraj… Witaj w świecie, w którym nastąpił blackout.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Motylek. Katarzyna Puzyńska

017-motylekModa na thriller i kryminał trwa w najlepsze, a ja zdecydowanie nie mam nic przeciwko niej, choć im więcej ich czytam, tym silniejsze jest we mnie przekonanie, że to sztuka znaleźć wśród tego zalewu prawdziwe perły, które nie tylko dostarczają rozrywki, ale też są po prostu dobrymi książkami.

Czy debiutancka powieść młodej pisarki Katarzyny Puzyńskiej, pierwszy tom serii o policjantach z Lipowa, to właśnie taka perła? Cóż, gdyby oceniać po tempie w jakim wydawane są kolejne tomy, można by założyć, że tak. Siedem tomów sagi w zaledwie dwa lata to dość dużo – jej proza musi mieć zatem wzięcie. Nie raz już się jednak przekonałam, że to co bardzo poczytne, nie zawsze trafia w moje gusta. 

Uwaga! Dalsza część wpisu zdradza ogromną ilość fabuły powieści! ZDECYDOWANIE nie należy jej czytać przed lekturą książki.

Czytaj dalej

Cormoran Strike: Wołanie kukułki. Robert Galbraith

015-wolanie-kukulkiLondyn – mroczny, pełen tajemnic i sprzeczności. Luksus bogatych i sławnych, żyjących w przepychu, ściera się z oddalonymi o zaledwie kilka przecznic królestwami niezamożnych, prostych ludzi, mówiących w cockney podejrzanych typów i ich ciemnych interesów.

Charakterni bohaterowie wolą tu herbatę od czarnej kawy, piwo pijają w dekorowanych szkłem i mosiądzem staromodnych pubach, a dedukcja i łączenie poszlak jest tu po stokroć ważniejsze, niż drobiazgowa praca błyskotliwych policyjnych profilerów, techników kryminalistycznych i medyków sądowych. Jeśli jesteście znudzeni sztampowymi kryminałami pomieszanymi nierzadko z tanią sensacją, macie ochotę na kawał dobrze napisanej książki, to Wołanie kukułki jest dla Was.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Gdzie jest Mia? Alexandra Burt

014 Gdzie jest MiaŻycie Estelle Paradise stojącemu z boku obserwatorowi może się wydawać idealne. Mąż – młody, zdolny prawnik, córeczka, piękne mieszkanie. Pewnego dnia Estelle budzi się w szpitalu, obolała i zdezorientowana, a w jej głowie kiełkuje tylko jedna trzeźwa myśl: gdzie jest Mia?

Estelle nic nie pamięta. Nie wie co działo się w jej życiu przez ostatnie kilka dni. Nie rozumie jak znalazła się w szpitalu, dlaczego nie ma ucha i czy ktoś ją chciał zabić, czy postrzeliła się sama? Jedyne czego jest pewna, to że jej kilkumiesięczna córeczka Mia zniknęła, a ona nie wie co się stało. Droga do odkrycia prawdy będzie bolesną wędrówką przez zamknięte w mrokach podświadomości labirynty pamięci. Ale tego Estelle jeszcze nie wie.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Dziewczyna w walizce. Raphael Montes

012 Dziewczyna w walizceMiłość – stan, który nas zniewala. Czyni silnymi, a jednocześnie tak często sprawia, że w jej obliczu czujemy się słabi. Dodaje nam odwagi do wielkich czynów i słów, wydaje się, że możemy zrobić wszystko w jej imię. Najważniejsze, aby nasza miłość została odwzajemniona – wtedy czujemy się spełnieni, szczęśliwi i spokojni.
Gorzej, jeśli obiekt uczuć nie podziela naszej fascynacji. Ale i na to są sposoby.

Mama Raphaela Montesa, młodego brazylijskiego pisarza, poprosiła, aby napisał książkę o miłości. A zatem napisał, chociaż chyba nie taką, jakiej się spodziewała.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Cmentarz w Pradze. Umberto Eco

011 Cmentarz  PradzeDawno już żadna książka tak mnie nie zmęczyła, nie znudziła, jak Cmentarz w Pradze wielkiego erudyty i filozofa Umberto Eco.

Przeczytałam w życiu sporo książek, a jednak na palcach mogłabym policzyć te, które zupełnie nie przypadły mi do gustu, o których mogłabym powiedzieć, że zmarnowały mój czas…

A jednak, mimo szczerych chęci wciągnięcia się w nudną jak flaki z olejem fabułę Cmentarza w Pradze, ostatnie sto stron już zaledwie kartkowałam, a z pozostałymi czterystoma męczyłam się cały tydzień, mimo że gorliwie oddawałam się czytaniu.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Krew na Placu Lalek. Krzysztof Kotowski

010 Krew na Placu LalekKrew na Placu Lalek znalazła mnie przypadkiem. Nieznany mi polski autor,  dobry tytuł i intrygujący opis na nieciekawej okładce. Przeczytałam, wsiąknąwszy w tę książkę bez reszty.

Jak to jest, że wcześniej o niej ani o Krzysztofie Kotowskim w ogóle wcześniej nie słyszałam? Czemu nie wyskoczył mi z lodówki, jak paru innych jego kolegów po fachu, o których istnieniu wiem, nawet jeśli nie przeczytałam jeszcze żadnej z ich książek? Nie wiem. Jedno jest jednak pewne – Krew na Placu Lalek to jedna z najlepszych książek, jakie miałam przyjemność przeczytać.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Wayward Pines: Szum. Bunt. Krzyk. Blake Crouch

009 Warward pines. SzumWyobraź sobie idealne amerykańskie miasteczko z pięknymi domami, wypielęgnowanymi trawnikami, dziećmi bawiącymi się na bezpiecznych ulicach. Wyobraź sobie, że nie jesteś w stanie wyjechać. Nie masz żadnego kontaktu ze światem. Zdaje ci się, że popadasz w obłęd? Witaj w Wayward Pines, gdzie raj jest domem.

Ludzie są tu trochę dziwni. Niby wszystko jest w porządku, ale nikt tu nie dyskutuje o polityce i wszyscy jakoś nerwowo się uśmiechają. W sklepach nie ma żadnych markowych produktów, a wieczorne brzęczenie świerszczy dobiega z małych, ukrytych w krzakach głośniczków. Choć to nieco przerażające, najwyższa pora się przyzwyczaić.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Dziewczyna z pociągu. Paula Hawkings

007 Dziewczyna z pociaguSięgając po Dziewczynę z pociągu, brytyjskiej pisarki Pauli Hawkings, spodziewałam się prawdziwej torpedy. Okładka książki mrugała do mnie z  półek w księgarniach i salonikach prasowych, przewijała się przez blogi i portale o książkach, wyskakiwała znienacka w mediach społecznościowych. Reklamowana jako pierwszorzędny thriller, trzymający w napięciu do ostatniej strony. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Kiedy więc trafiłam na nią na liście bestsellerów w moim abonamencie Legimi, od razu wpisałam ją na listę książek, które koniecznie chcę przeczytać.

Jeśli jeszcze się zastanawiacie czy Dziewczyna z pociągu jest warta waszej uwagi, to zaręczam, że jest to niezła książka, choć zamiast naelektryzowanej napięciem genialnej powieści, radziłabym spodziewać się po prostu nieźle spędzonego czasu na lekturze. Bez fajerwerków i bez urywania wiadomo czego.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Ekspozycja. Przewieszenie. Trawers. Remigiusz Mróz

007 EkspozycjaPolska literatura zyskała sobie w ostatnich miesiącach prawdziwą supernową. Młody, przystojny, utalentowany i bardzo produktywny – Remigiusz Mróz święci triumfy, zbiera laury, a jego kolejne książki pojawiają się na półkach jak grzyby po deszczu.
Ktoś kto we względnie niedługim czasie był w stanie wyprodukować całkiem pokaźną listę bestsellerów niewątpliwie może mówić o sporym sukcesie. Musi się też liczyć z tym, że marudny czytelnik – czyli ja – odważy się rozważać, czy aby nie ma do czynienia z kiepską grafomanią. Przeczytałam, sprawdziłam i już wiem.
Wiem, że nigdy chyba wcześniej nie czytałam tak nierównej, wprawiającej mnie w zdumienie na przemian z irytacją, a jednocześnie wciągającej serii. Zapraszam na Ekspozycję, Przewieszenie i  Trawers.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Nocny film. Marisha Pessl

005 Nocny filmMroczna, niepokojąca, porywająca. Żywiąca się irracjonalnymi lękami z głębin podświadomości, zawikłana, zwodnicza, chwilami niedorzeczna, lecz cały czas intrygująca. 

Taka właśnie jest najnowsza powieść Marishy Pessl, Nocny film. Książka, która podobnie jak poprzednia powieść tej autorki, całkowicie zawładnęła moją czytelniczą duszą. Wciągnęła mnie, wpuściła w labirynt zagadek i domysłów, pokazała drogę do ich rozwiązania, a potem zakręciła, zaśmiała się w twarz i zostawiła z poczuciem głodu.
Takiej książki nie da się szybko zapomnieć.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Co nas nie zabije. David Lagercrantz

003 Co nas nie zabijeDavid Lagercrantz wziął na siebie nie lada odpowiedzialność. Wyzwanie iście karkołomne – napisać kontynuację bestsellerowej trylogii Millenium Stiega Larssona. Pomysł z jednej strony genialny, z drugiej wiążący się z dużym ryzykiem.

Millenium kilka lat temu zawładnęło czytelnikami – świetnie skrojona fabuła, starannie wypracowane intrygi, wyraziści bohaterowie, których pokochały rzesze ludzi na całym świecie. Larsson napisał jedne z najlepszych książek, jakie w życiu czytałam. Dowiedziawszy się więc o kontynuacji serii, byłam nieco zdegustowana – choć po Millenium pozostał mi nieukojony żal, że Larsson już nigdy nic nie napisze, głód nigdy nie zostanie zaspokojony, nie ucieszył mnie fakt, że seria doczekała się kontynuacji. Wcale nie zamierzałam rzucać się na tę książkę, wyszłam z założenia, że nie dorasta prawdziwemu Millenium do pięt i wcale nie chcę jej widzieć na tej samej półce.

Przeczytałam ją więc mimochodem, bo nadarzyła się okazja. Starałam się wyzbyć wysokich oczekiwań i po prostu przeczytać książkę Lagercrantza, potraktować ją trochę jak oddzielny byt, bo tylko w ten sposób mogłabym uniknąć rozczarowania. Niestety, zwyczajnie mi się to nie udało.

Lagercrantz ma lekkie pióro, dzięki któremu Co nas nie zabije czyta się szybko i przyjemnie. Akcja, sama w sobie wartka i dynamiczna, także jest pozornym atutem książki, bo nie da się ukryć, że przerzuca się stronę za stroną z typowym czytelniczym zniecierpliwieniem: co dalej, co dalej, CO DALEJ?. No właśnie, i co dalej?
Bohaterów już znamy, nie sądzę, by trzeba było ich przedstawiać (wychodzę z założenia, że większość sięgając po tę książkę, zna ich pierwowzory), Lagercrantz dostał w spadku już wykreowane, w pełni ukształtowane osobowości z konkretnym bagażem doświadczeń. Jego rolą było zaadaptować je, wrzucić w wir swojej fabuły, co wcale nie znaczy, że było to zadanie łatwe, o nie. Wyszło znośnie – Lagercrantz niewątpliwie wgryzł się w Lisbeth i Mikaela i w przyzwoity sposób uwikłał ich w swoją historię. Bez szału, ale też i bez wielkich rozczarowań.
To co jednak mnie rozczarowało to właśnie ten wir zdarzeń, w jakich umieścił bohaterów, to fabuła.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej