Miasto glin. Karin Slaughter

My, kobiety, żyjemy w dobrych czasach. Może nie jest jeszcze idealnie w kwestiach związanych z równouprawnieniem i podziałem ról społecznych, ale nie zmienia to faktu, że społeczeństwo przebyło długą drogę w relatywnie krótkim czasie. Dziś każda z nas może być kim zechce bez narażania się na społeczny ostracyzm, a świat generalnie nie ma przed nami ograniczeń. Chociaż dziś wydaje się to zgoła nieprawdopodobne, to przecież nie zawsze tak było. Nie minęło znów tak wiele czasu – zaledwie sto lat temu Polki otrzymały prawo wyborcze. Polska była jednym z pierwszych krajów, które takie prawo wprowadziły. A to był dopiero początek trudnych przemian, jakie czekały społeczeństwo.

My, kobiety, naprawdę żyjemy w dobrych czasach. Aby się o tym przekonać nie trzeba sięgać daleko wstecz. Do klimatu rewolucji obyczajów i społecznych przemian w Atlancie anno domini 1974 zabierze was Karin Slaughter w wybornym, świetnie napisanym kryminale Miasto glin.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Dziewczyna ze śniegiem we włosach. Ninni Schulman

Zima to dobry czas na czytanie kryminalnych serii, których akcja toczy się gdzieś daleko na północy, w Skandynawii. Długie wieczory sprzyjają lekturze, a kilkutomowe sagi wciągają równie skutecznie, co dobry serial. W tym roku postawiłam na Szwecję i niewielkie, niespełna sześciotysięczne Hagfors, w którym zamieszanie zrobiła Ninni Schulman w serii kryminalnej z dziennikarką Magdaleną Hansson w roli głównej. Tym samym Dziewczyna ze śniegiem we włosach uzupełniła także moją kolekcję książkek z dziewczyną w tytule.
Czy było warto poznać akurat tę dziewczynę i czy Hagfors ma potencjał, by stawać w szranki z Fjällbacką w kategorii kryminałów obyczajowych? Czy aby na pewno Camilla Läckberg ma czego zazdrościć swojej koleżance po fachu?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Enklawa. Ove Løgmansbø (Remigiusz Mróz)

Kilka dni temu przeżyłam nie lada niespodziankę. Zupełnie nieplanowanie zaczęłam czytelniczy rok 2017 od lektury – jak się okazało dopiero niedawno – książki Remigiusza Mroza. Tym, którzy śledzą nowinki z rodzimej sceny literackiej wiadomość ta zapewne jest już znana – tak, drodzy moi, tajemniczy Farer polskiego pochodzenia, Ove Løgmansbø, który postanowił rzekomo zadebiutować w Polsce z uwagi na raczej niewielki rynek wydawniczy Wysp Owczych, to nikt inny jak nasz bestsellerowy Remigiusz Mróz.
Niestety – nie zyskaliśmy tym samym nowego, nieco egzotycznego autora skandynawskich thillerów i kryminałów i to dla mnie osobiście stanowi niewielkie rozczarowanie. Z drugiej strony to naprawdę świetne, że w kraju, gdzie czytelnictwo jest ponoć na zastraszająco niskim poziomie, wciąż jest tu miejsce dla tak niezwykle płodnych pisarzy jak Mróz, którzy nie dość że wydają kilka książek rocznie pod własnym nazwiskiem, to jeszcze mogą pozwolić sobie na pozyskanie kolejnych czytelników, pisząc pod pseudonimem.

Ale! Do rzeczy, bo skoro tajemnica wyszła na jaw, warto powiedzieć kilka słów o Enklawie, pierwszej z trzech powieści, których akcja toczy się na Wyspach Owczych.

 

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Dziewczyna w lodzie. Robert Bryndza

036-dziewczyna-w-lodziePolskie czytelnictwo kryminałem stoi. Lubimy tych wszystkich popapranych policjantów, detektywów walczących ze swoimi demonami, perfekcyjnych i drobiazgowych techników kryminalistycznych z ich dziwactwami. Wszytko jest czasem takie do bólu schematyczne i przewidywalne, ale w ogóle nam, czytelnikom kryminałów, to nie przeszkadza. Oby tylko książka była wciągająca, zbrodnia krwawa, morderca nieuchwytny, a motywy możliwie mroczne i niepokojące.

A jednak, choć jestem wielką fanką, uważam, że ciężko dziś o dobrze napisany, spójny kryminał. Nie każdy ma w sobie to coś, co wyróżnia go na tle innych i sprawia, że zapada nam w pamięć. Jest tak wiele średnich tytułów, że wyłowienie spośród nich perły to prawdziwe szczęście. Dziewczyna z lodu Roberta Bryndzy to jednak jeden z tych kryminałów, które czyta się z przyjemnością.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Trzydziesta pierwsza. Katarzyna Puzyńska

035-trzydziesta-pierwszaNiewielka wioska położona w malowniczym otoczeniu lasów i jezior, miejsce jak wiele innych w Polsce, spokojne i ciche. Ludzie żyją tu zgodnie z rytmem zmian pór roku, odwiecznym cyklem natury, przeżywają troski i radości, jak inni im podobni w dziesiątkach innych podobnych miejsc. Nie dzieje się tu nic nadzwyczajnego, ot, od czasu do czasu sąsiedzki spór, rodzinna kłótnia, miejscowy pijaczek znów zasypia w rowie, a w najbliższej okolicy zbiorowe samobójstwo popełnia przywódca sekty wraz ze wszystkimi swoimi wyznawcami. Witajcie w Lipowie.

Trzydziesta pierwsza to trzeci tom kryminalnej serii o policjantach ze wsi Lipowo autorstwa młodej pisarki Katarzyny Puzyńskiej. O ile nie mogę zaliczyć tej pani do grona moich ukochanych autorów, o tyle jej seria z książki na książkę wydaje się co raz lepsza. No, ale czyż praktyka nie czyni mistrza?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Lampiony. Katarzyna Bonda

032-lampionyO Katarzynie Bondzie mówi się, że jest królową polskiego kryminału. Jej ostatnia książka Lampiony, trzeci tom z czterotomowej serii Cztery Żywioły Saszy Załuskiej, była jedną z najbardziej oczekiwanych polskich książek 2016 roku, a co za tym idzie, także doskonale wypromowaną.

Nic tak jednak nie boli czytelnika, jak wyczekiwanie na książkę, która okazuje się zwyczajnie średnia. A Lampiony dla mnie, rodowitej łodzianki, są średnie w dwójnasób.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Dziewczyny, które zabiły Chloe. Alex Marwood

028-dziewczyny-ktore-zabily-chloeDwie jedenastolatki, Jade i Bel, zostają oskarżone o zamordowanie czteroletniej Chloe. Dziewczyny nie przyjaźniły się, nawet się wcześniej nie znały. Ich przypadkowa znajomość zmienia jednak ich życie na zawsze. Wynaturzone, złe dziewczyny, które trafiły przed laty do poprawczaków, są dziś dorosłymi kobietami. System pozwolił im na zmianę tożsamości i rozpoczęcie życia od nowa. Ich zwolnienie ma między innymi jeden warunek – nigdy nie wolno im się ze sobą kontaktować.

Książki z dziewczynami w tytułach stały się osobnym trendem na rynku wydawniczym. Złośliwi wyśmiewają ten przepis na bestseller, jaki znaleźli sobie tak wydawcy, jak i autorzy – po sukcesie Zaginionej dziewczyny czy Dziewczyny z pociągu (nieco dla mnie zaskakującym), każdy chce z tego tortu uszczknąć coś dla siebie. Na szczęście tak jak nie powinno się oceniać książek po okładce, tak i tytuł to rzecz drugorzędna. W końcu podobnie jak w innych przypadkach Dziewczyny, które zabiły Chloe brytyjskiej dziennikarki, ukrywającej się pod pseudonimem Alex Marwood to w istocie książka o dziewczynach, które bardzo dawno temu popełniły straszliwy błąd.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej