Córka łupieżcy. Jacek Dukaj

019-corka-lupiezcyKilka lat temu na księgarnianej półce ujrzałam Lód Jacka Dukaja. Księga zachwyciła mnie tak pięknym wydaniem, jak i monumentalną objętością. Nie zdecydowałam się jednak wtedy na nabycie i poznanie tego dzieła. Zostawiłam je na miejscu z myślą o przyszłości. Po latach postanowiłam wrócić do prozy Dukaja, sięgając jednak po książkę zdecydowanie mniejszą objętościowo. Tak oto poznałam Córkę łupieżcy.

Po skończonej lekturze, myślę, że zostawienie wtedy Lodu na półce było słuszną decyzją. Upewniły mnie w tym przejrzane w ostatnich dniach recenzje i wrażenia z lektur. Wtedy, będąc nastolatką mogłabym niepotrzebnie zrazić się do Dukaja, zachować w pamięci lekturę książki trudnej i nie do końca zrozumianej, tak jak w przypadku przeczytanej przed wielu laty książki Philipa K. Dicka Przez ciemne zwierciadło.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Reklamy