Córka łupieżcy. Jacek Dukaj

019-corka-lupiezcyKilka lat temu na księgarnianej półce ujrzałam Lód Jacka Dukaja. Księga zachwyciła mnie tak pięknym wydaniem, jak i monumentalną objętością. Nie zdecydowałam się jednak wtedy na nabycie i poznanie tego dzieła. Zostawiłam je na miejscu z myślą o przyszłości. Po latach postanowiłam wrócić do prozy Dukaja, sięgając jednak po książkę zdecydowanie mniejszą objętościowo. Tak oto poznałam Córkę łupieżcy.

Po skończonej lekturze, myślę, że zostawienie wtedy Lodu na półce było słuszną decyzją. Upewniły mnie w tym przejrzane w ostatnich dniach recenzje i wrażenia z lektur. Wtedy, będąc nastolatką mogłabym niepotrzebnie zrazić się do Dukaja, zachować w pamięci lekturę książki trudnej i nie do końca zrozumianej, tak jak w przypadku przeczytanej przed wielu laty książki Philipa K. Dicka Przez ciemne zwierciadło.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Marsjanin. Andy Weir

002 Marsjanin Historia Marsjanina Andy’ego Weira to niemal klasyczny przypadek opowieści z początku niedocenionej, która niespodziewanie staje się hitem. Odrzucany przez kolejnych wydawców, którzy nie widzieli w niej potencjału, Weir swoją pisaninę publikował na blogu, rozdział po rozdziale. Zyskał grono wdzięcznych czytelników, którzy namawali go, aby opublikował całość w jednolitej formie. Własnymi siłami stworzył więc ebooka, którego wystawił w księgarni Amazon za najniższą możliwą kwotę – 99 centów.

Pewnie on sam nie spodziewał się sukcesu, jaki przypadł mu w udziale. W przeciągu 3 miesięcy Weir sprzedał 35 tys. kopii ebooka, który wylądował na liście absolutnych bestsellerów portalu w kategori science fiction. Dopiero to sprawiło, że wydawcy sami zainteresowali się jego książką. Powstał audiobook, a wkrótce potem za 100 tys. dolarów kupiono prawa do publikacji powieści w formie papierowej, a także prawa do zekranizowania dzieła. W świetnym filmie Ridleya Scotta główną rolę zagrał Matt Damon.

Ale nie będę dziś pisać o filmie, mimo że to on wzbudził we mnie pragnienie sięgnięcia po książkę – bardzo mi się spodobał i czułam, że literacki pierwowzór musi mieć do zaoferowania znacznie więcej. Nie pomyliłam się.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej