Gra Endera. Orson Scott Card

Cel wojny może być sprawiedliwy, ale środki nigdy.*

Kiedy ludzkość znajduje się w prawdziwym niebezpieczeństwie, podejmuje kroki, jakie do głowy by nie przyszły nikomu w czasie pokoju. Ludzkość zjednoczona w obliczu prawdziwego wroga, ludzkość pod rządami jednej władzy, pod opieką jednej Międzynarodowej Floty, musi wydać na świat tego, który wygra wszystkie przyszłe bitwy. Geniusza, ponadprzeciętnie inteligentnego, który zrobi to, co trzeba niezależnie od konsekwencji, aby ocalić swój gatunek przed zagładą z rąk obcych najeźdźców.
Nie będzie drugiej szansy, nie będzie przegranych – na polu walki pozostaną tylko zwycięzcy. My lub oni.

Andrew Wiggin, trzeci syn dwojga niezwykle inteligentnych rodziców, spłodzony na zamówienie wojska, które rozpaczliwie potrzebuje zwycięzcy, jest poddawany wnikliwej obserwacji poprzez specjalny czujnik zamontowany u podstawy czaszki. Ma ledwie kilka lat, a każda chwila jego życia jest głęboko analizowana. Jego starszy brat okazał się zbyt agresywny, siostra zbyt łagodna. On sam ma być idealną wypadkową, jedyną nadzieją, wybrańcem, który zwycięży. Jeśli okaże się tym, którego szuka Międzynarodowa Flota, być może ludzkość przetrwa. Oni jednak odbierają mu czujnik, nie mówiąc przy tym, że to dla niego ostateczna próba, od której zależy przyjęcie do Szkoły Bojowej.

Nic co wcześniej wiedziałam o Grze Endera nie przygotowało mnie na historię, którą przeczytałam.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Trzydziesta pierwsza. Katarzyna Puzyńska

035-trzydziesta-pierwszaNiewielka wioska położona w malowniczym otoczeniu lasów i jezior, miejsce jak wiele innych w Polsce, spokojne i ciche. Ludzie żyją tu zgodnie z rytmem zmian pór roku, odwiecznym cyklem natury, przeżywają troski i radości, jak inni im podobni w dziesiątkach innych podobnych miejsc. Nie dzieje się tu nic nadzwyczajnego, ot, od czasu do czasu sąsiedzki spór, rodzinna kłótnia, miejscowy pijaczek znów zasypia w rowie, a w najbliższej okolicy zbiorowe samobójstwo popełnia przywódca sekty wraz ze wszystkimi swoimi wyznawcami. Witajcie w Lipowie.

Trzydziesta pierwsza to trzeci tom kryminalnej serii o policjantach ze wsi Lipowo autorstwa młodej pisarki Katarzyny Puzyńskiej. O ile nie mogę zaliczyć tej pani do grona moich ukochanych autorów, o tyle jej seria z książki na książkę wydaje się co raz lepsza. No, ale czyż praktyka nie czyni mistrza?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Więcej czerwieni. Katarzyna Puzyńska

026-wiecej-czerwieniMoje pierwsze spotkanie z Katarzyną Puzyńską uważam za średnio udane. Jej debiutancka powieść Motylek i zarazem pierwszy tom serii o policjantach ze wsi Lipowo, to stylistyczny potworek z mnóstwem koszmarnych rozwiązań i zabiegów –  jedna z najsłabszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Jednocześnie miała w sobie coś, co sprawiło, że byłam ciekawa jakie jeszcze pomysły ma ta młodziutka polska pisarka i jak rozwinie się jej warsztat literacki.

Muszę przyznać, że druga część cyklu o Lipowie, Więcej czerwieni, jest nieco lepiej napisana, a kryminalna zagadka odważna i świadcząca o tym, że wyobraźnia Katarzyny Puzyńskiej jest pełna mrocznych zakamarków, których lepiej nie zwiedzać samotnie.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać znaczne elementy fabuły powieści.

Czytaj dalej

Motylek. Katarzyna Puzyńska

017-motylekModa na thriller i kryminał trwa w najlepsze, a ja zdecydowanie nie mam nic przeciwko niej, choć im więcej ich czytam, tym silniejsze jest we mnie przekonanie, że to sztuka znaleźć wśród tego zalewu prawdziwe perły, które nie tylko dostarczają rozrywki, ale też są po prostu dobrymi książkami.

Czy debiutancka powieść młodej pisarki Katarzyny Puzyńskiej, pierwszy tom serii o policjantach z Lipowa, to właśnie taka perła? Cóż, gdyby oceniać po tempie w jakim wydawane są kolejne tomy, można by założyć, że tak. Siedem tomów sagi w zaledwie dwa lata to dość dużo – jej proza musi mieć zatem wzięcie. Nie raz już się jednak przekonałam, że to co bardzo poczytne, nie zawsze trafia w moje gusta. 

Uwaga! Dalsza część wpisu zdradza ogromną ilość fabuły powieści! ZDECYDOWANIE nie należy jej czytać przed lekturą książki.

Czytaj dalej

Krew na Placu Lalek. Krzysztof Kotowski

010 Krew na Placu LalekKrew na Placu Lalek znalazła mnie przypadkiem. Nieznany mi polski autor,  dobry tytuł i intrygujący opis na nieciekawej okładce. Przeczytałam, wsiąknąwszy w tę książkę bez reszty.

Jak to jest, że wcześniej o niej ani o Krzysztofie Kotowskim w ogóle wcześniej nie słyszałam? Czemu nie wyskoczył mi z lodówki, jak paru innych jego kolegów po fachu, o których istnieniu wiem, nawet jeśli nie przeczytałam jeszcze żadnej z ich książek? Nie wiem. Jedno jest jednak pewne – Krew na Placu Lalek to jedna z najlepszych książek, jakie miałam przyjemność przeczytać.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej

Deszczowa noc. Jodi Picoult


001 Deszczowa nocPoddawani presji społecznych norm i oczekiwań, próbujący odnaleźć własną tożsamość i właściwy sposób postępowania w obliczu nieprzewidzianych zrządzeń losu, uwikłani w zdarzenia, o które nie prosili, ni to w snach, ni koszmarach – bohaterowie Jodi Picoult mają twardy orzech do zgryzienia, bo w tej historii, tak jak w życiu nic nie jest tylko czarne lub białe
.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę powieści.

Czytaj dalej