Księgarenka przy ulicy Wiśniowej. Opracowanie zbiorowe

037-ksiegarenka-przy-ulicy-wisniowejŚwięta i po świętach. O ile pierwsza część trwa zadziwiająco krótko, o tyle ta druga wlecze się niemiłosiernie, niewspółmiernie długa w stosunku do swojej poprzedniczki. Ledwie człowiek zdąży się przyzwyczaić, a już w zasadzie jest po wszystkim. Na ubiegłoroczne święta przeczytałam kilka świątecznych książek, wśród których znalazł się także tom opowiadań Księgarenka przy ulicy Wiśniowej, w którym kilkoro polskich poczytnych pisarek i pisarzy zmierzyło się z krótką formą.

Jak to zwykle bywa w takich zbiorach, opowiadania, które się nań składają, są lepsze i słabsze. Niektóre mnie nieco rozczarowały, inne wprost przeciwnie były całkiem dobre. Wszystkie jednak zostały umiejscowione w tym samym czasie i miejscu, połączone postacią księgarza Alojzego, który swoich klientów – bohaterów opowiadań – obdarowuje wyjątkowymi książkami. Niewątpliwie to trudna sztuka napisać ad hoc dobre opowiadanie na zadany temat. A ja wciąż ma mieszane uczucia, zastanawiając się czy to jeszcze twórczość, czy raczej wprawki literackie?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Reklamy