Księgarenka przy ulicy Wiśniowej. Opracowanie zbiorowe

037-ksiegarenka-przy-ulicy-wisniowejŚwięta i po świętach. O ile pierwsza część trwa zadziwiająco krótko, o tyle ta druga wlecze się niemiłosiernie, niewspółmiernie długa w stosunku do swojej poprzedniczki. Ledwie człowiek zdąży się przyzwyczaić, a już w zasadzie jest po wszystkim. Na ubiegłoroczne święta przeczytałam kilka świątecznych książek, wśród których znalazł się także tom opowiadań Księgarenka przy ulicy Wiśniowej, w którym kilkoro polskich poczytnych pisarek i pisarzy zmierzyło się z krótką formą.

Jak to zwykle bywa w takich zbiorach, opowiadania, które się nań składają, są lepsze i słabsze. Niektóre mnie nieco rozczarowały, inne wprost przeciwnie były całkiem dobre. Wszystkie jednak zostały umiejscowione w tym samym czasie i miejscu, połączone postacią księgarza Alojzego, który swoich klientów – bohaterów opowiadań – obdarowuje wyjątkowymi książkami. Niewątpliwie to trudna sztuka napisać ad hoc dobre opowiadanie na zadany temat. A ja wciąż ma mieszane uczucia, zastanawiając się czy to jeszcze twórczość, czy raczej wprawki literackie?

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać elementy fabuły.

Czytaj dalej

Reklamy

Księga jesiennych demonów. Jarosław Grzędowicz

021-ksiega-jesiennych-demonowDawno już nie sięgałam po żaden zbiór opowiadań. Nie mogę powiedzieć, że nie lubię tej krótkiej formy, jednak z pewnych przyczyn wolę powieści. Na Księgę jesiennych demonów zdecydowałam raczej ze względu na jej autora (którego moja czytelnicza dusza pokochała za Pana Lodowego Ogrodu), niż na zamiłowanie do opowiadań. No i może ze względu na pogodę za oknem.

Na antologię Księga jesiennych demonów składa się pięć opowiadań Jarosława Grzędowicza. Nie łączy ich fabuła, bohaterowie czy miejsce akcji. Elementem, który spaja je w całość jest ponura, listopadowa aura, pełna niepokoju i grozy.

Uwaga! Dalsza część wpisu może zdradzać fabułę książki.

 

 

Czytaj dalej